Podatek od bezdzietności nadchodzi ?
22 września, 2010
Czytając Angorę na ostatniej stronie natrafiłem na informację o tym, że posłowie PO i PSL zamierzają wprowadzić podatek od bezdzietności. W skrócie: skończyłeś 40 lat i nie masz dzieci ? Zapłacisz podatek, bo prawdopodobnie w nosie masz los szybko rosnącego stada emerytów. Feministki mogą być dumne - podatek miałby objąć zarówno kobiety jak i mężczyzn.
Kiedyś za PRL mężczyznom udowadniano, że powinni się ożenić przed 30. rokiem życia a w razie niewywiązania się z tego obowiązku musieli płacić podatki. Teraz dla odmiany wprowadza się swoiste normy produkcyjne na dzieci (idę o zakład, że jak taki debilny przepis przejdzie to ktoś zaraz wymyśli, że z podatku są zwolnieni tylko posiadacze X dzieci, gdzie X to zadowalająca panujący rząd ilość potomstwa).
Nie muszę chyba nikomu tłumaczyć, że taki przepis zrodzi tylko nowe patologie - ja osobiście mam natychmiastowe skojarzenia ze zniesionym już obowiązkiem odbycia służby wojskowej, który skutecznie zawyżał nam przez lata odsetek panów wybierających się na uczelnie wyższe czy cierpiących na różne dziwne choroby. W tym wypadku prawdopodobnie okaże się, że ogromna część społeczeństwa jest bezpłodna - bo bezpłodność ma podobno gwarantować zwolnienie z tego "genialnego" podatku.
Niestety nikt w naszym rządzie nie wpadł na to, że najlepszym sposobem na rozwiązanie problemów z obowiązkowym systemem emerytur jest... zlikwidowanie tego systemu. Stopniowe, ale zlikwidowanie. Oczywiście nie ma w tym kraju rządzących z jajami, którzy by to w końcu zrobili więc będziemy się użerać z tą chorą koncepcją rodem z XIXw. (Otto von Bismarck). Nie muszę chyba nikogo przekonywać, że ZUS to chora instytucja w którą można ładować pieniądze bez końca i wyciągać z niej dużo mniej niż się włożyło - urzędnicy i debilna biurokracja kosztują. I najlepsze jest to, że w interesie tej instytucji jest to by ludzie czym prędzej umierali bo składki nie są dziedziczne.
A teraz popuśćmy wodze fantazji i wyobraźmy sobie nasz kraj bez ZUS, gdzie każdy obywatel musi sam zadbać o swoją emeryturę. Taki obywatel ma dwa wyjścia: albo zawczasu odkłada pieniądze w specjalizowanej firmie, która będzie powiększać tą kwotę o jakieś odsetki (ZUS i OFE nie mają jak tego robić bo to co otrzymają ze składek natychmiast wypłacająnie ma jak tego robić bo to co otrzyma ze składek natychmiast wypłaca na bieżące emerytury). Po 40 latach pracy uzbiera się całkiem ciekawa sumka i co najważniejsze - jeżeli obywatelowi zdarzy się przedwcześnie umrzeć to pieniążki nie odpłyną w niebyt "dla dobra ogółu" tylko pójdą tam gdzie życzył sobie obywatel (bliska rodzina lub jakiś szczytny cel). Druga opcja to posiadanie dzieci i takie ich wychowanie by na starość się od nas nie odwróciły. I jeszcze jeden "gadżet" nieznany w ZUS: na emeryturę będzie można przejść wtedy kiedy się będzie chciało przejść (dokładniej: po uzbieraniu stosownej kwoty), a nie tak jak to się pewnie w końcu skończy - po ukończeniu 75. roku życia.
I w tej sytuacji ja - młody człowiek nie czuję ogarniającej mnie złości z powodu odpowiedzialności za emerytów i rencistów naszego kraju - mogę być odpowiedzialny jedynie za swoją matkę i ojca na starość, co jest wręcz naturalne. W chwili obecnej wszyscy głoszą, że dzieci to nasza przyszłość, że bez nich czeka nas katastrofa demograficzna. Ale to są właśnie efekty hodowli ludzi nierozgarniętych, nieodpowiedzialnych i niezdolnych do zadbania o własną przyszłość w nadzieji, że piramida finansowa jaką jest ZUS jakoś ten ogromny ciężar udźwignie (a ona jest w stanie jedynie paść, kwestia tego kiedy padnie i z jak wielkim hukiem).
Trzeba sobie jasno powiedzieć, że ZUS musi zniknąć - to instytucja bez przyszłości. Zwiększony przyrost naturalny to lekarstwo na kilka - kilkanaście lat. A kto potem utrzyma tych ludzi z wyżu demograficznego, przechodzących na emeryturę ? Będzie obowiązek posiadania minimum pięciorga dzieci ? Ale o tym politycy z PO i PSL nam nie powiedzą - oni już odejdą od władzy gdy problem się pojawi i będą musieli walczyć z nim inni.
Komentarze do wpisu "Podatek od bezdzietności nadchodzi ?":
1.
n3m0 napisał(a):
22 września 2010, 19:10:13
Und Heil For Fuhrer Tusk! Heil Heil Heil!
2.
mietek napisał(a):
22 września 2010, 19:13:31
Nawet płacenie takiego podatku wyjdzie pewnie taniej niż posiadanie dzieci. Zamiast walić nowymi podatkami mogliby w końcu pomyśleć jak obniżyć te które istnieją. Ale gdzie tam, podnosimy VAT, akcyzę na paliwo, itd.
3.
Dziudek napisał(a):
22 września 2010, 19:18:39
Nie liczyłbym na to, że ktoś w PO wpadnie na to, że obniżenie podatków może rozruszać gospodarkę i w efekcie zwiększyć wpływy do budżetu bez rozdrażniania wyborców...
4.
AdamK napisał(a):
22 września 2010, 20:18:16
OFE nie wypłacają emerytur ze składek wpłacanych na bieżąco - każdy składa tam sobie oddzielnie i z tego co uskłada potem jest wypłacane. Z tym że masz II i III filar. II jest obowiązkowy i bezpieczny (fundusze mogą inwestować tylko w określone papiery wartościowe o bardzo niskim ryzyku), ale przez to zyski są małe. III filar jest nieobowiązkowy i nie ma żadnych ograniczeń poza takimi jak sobie w danym funduszu wymyślą, ale za to jest element ryzyka.
5.
AdamK napisał(a):
22 września 2010, 20:22:26
Co do samego ZUSu, to początek jego 'znikania' to właśnie reforma emerytalna która wprowadziła OFE. ZUSu w jeden dzień zlikwidować się nie da, bo nie byłoby z czego wypłacić emerytur ludziom starego systemu. Z czasem, coraz więcej ludzi będzie w nowym systemie (gdzie nawet w ZUSie masz indywidualne konto z indywidualnym naliczaniem). Z czasem, gdy ludzie ze starego systemu wymrą, będzie można całkowicie przejść na system że tyle ile sobie uzbierałeś - tyle będziesz miał.
6.
xenu napisał(a):
22 września 2010, 20:25:46
Jak dobrze być tak prostym jak Ty AdamieKa.
7.
Jajcuś napisał(a):
22 września 2010, 20:33:54
@AdamK: „II jest obowiązkowy i bezpieczny (fundusze mogą inwestować tylko w określone papiery wartościowe o bardzo niskim ryzyku)”
Wiesz co to te „określone papiery wartościowe”? W większości to muszą być obligacje skarbu państwa. Wiesz co to? Pożycza się państwu pieniądze (kupując obligacje), które potem państwo zwraca z procentem (odkupując je). A więc nasze składki idą do państwowej kasy, a potem na emerytury pieniądze idą z podatków następnego pokolenia. Bardzo się to od ZUSu różni?
Gwarancję że emerytury dostaniemy tyle na ile zarobimy dałoby trzymanie pieniędzy w przysłowiowej skarpecie, ale niekoniecznie za kilkadziesiąt lat te pieniądze będą coś warte, a inwestowanie w coś innego niż przyszłe pokolenie zawsze niesie pewne ryzyko (nie wiadomo co zyska a co straci przez kilkadziesiąt lat).
Ekonomia i emerytury to skomplikowana sprawa. I chociażby dlatego dobrze byłoby emerytur unikać, pracując jak najdłużej i zapewniając sobie oparcie na przyszłość np. we własnych dzieciach lub własnym majątku.
8.
Jajcuś napisał(a):
22 września 2010, 20:35:36
@AdamK: [2] „Co do samego ZUSu, to początek jego 'znikania' to właśnie reforma emerytalna która wprowadziła OFE.”
Nie wiem, czy słyszałeś, ale rząd już się z OFE wycofuje. Wygląda na to, że coraz mniej naszych składek będzie tam trafiać, reszta wraca do ZUS (co w sumie nie wiele zmienia, jak napisałem wyżej).
9.
Dziudek napisał(a):
22 września 2010, 20:36:22
Co do OFE - nie byłbym taki pewien bo kiedyś wiele razy czytałem, że nie mają jak inwestować pieniędzy, gdyż to co otrzymują idzie na bieżące emerytury i wydatki, ale w tej sytuacji trzeba by zgłębić mocno temat, który tak naprawdę z punktu widzenia wpisu jest mało ważny bo największym problemem jest ZUS.
Co do stopniowego likwidowania ZUSu - jeżeli to przebiega tak jak opisano to to potrwa minimum 40 lat a ja osobiście jestem ciekaw czy ZUS przetrwa następne 5-10lat, bo prawdę mówiąc czarno widzę przyszłość tej piramidy finansowej. Zresztą taki proces trwałby dużo dłużej, nie zapominajmy, że na OFE idzie bodajże 3.5% składki emerytalnej (ostatnio czytałem coś o obniżeniu tej kwoty) - to są grosze w porównaniu do tego co idzie na ZUS.
10.
AdamK napisał(a):
22 września 2010, 20:42:34
Jajcuś: owszem, wiem, z tym że nie całość muszą pakować w obligacje, są tam odpowiednie widełki.
Gwarancji nie masz nawet w skarpecie. Bo mogą ci ją ukraść. Nie ma idealnego systemu i nie będzie nigdy, ale myślę że takie aktualne rozwiązanie (z OFE) nie jest najgorsze.
Czy rząd się z OFE wycofuje to ciężko powiedzieć. Były pewne ruchy, ale jak na razie nic konkretnego, nawet projektów ustaw. Jak by się takowe pokazały to będzie o czym dywagować.
@Dziudek: źródło? Bo sam sens działania OFE jest taki, że emerytura jest wypłacana z tego co uskładasz, i dopiero od kilu lat wypłacane są pierwsze emerytury z OFE. Nie wiem jakim cudem ktoś miałby dostawać więcej z OFE niż jest tam uzbierane na jego osobistym koncie, więc czemu niby OFE miałyby wypłacać cokolwiek z bieżących składek?
Likwidowanie starego systemu niestety tyle potrwa, no może trochę krócej jak się wdroży jakieś rozwiązania przejściowe. Niestety nie ma innego wyjścia, bo emeryci starego systemu muszą z czegoś emerytury dostać, a pamiętajmy - oni składali się na tych prze d nimi.
11.
AdamK napisał(a):
22 września 2010, 20:45:27
No, i sam ZUS jako ZUS to jeszcze renty i całe inne stado innych spraw.
Zresztą, moim zdaniem, bardziej od reformy ZUSu potrzebna jest reforma i likwidacja KRUSu.
12.
Dziudek napisał(a):
22 września 2010, 20:52:11
@AdamK - gdybym pamiętał, gdzie to około roku temu czytałem to już bym dawno dał ;) Nie wiem czy przypadkiem nie chodziło o to, że przecież samo OFE to nie jest instytucja charytatywna i ludzie w nich pracujący muszą z czegoś żyć. Ale tak jak już pisałem - OFE to najmniejszy problem teraz.
Co się zaś tyczy ZUS - renty to też podobno ciekawa sprawa, bo jakieś 3 lata temu w Angorze czytałem, że mamy 2 razy więcej rencistów niż bezrobotnych i podobno nie ma takiego drugiego kraju w Europie. KRUS to jest pikuś - prawdziwy problem to radośnie rozdawane przedwczesne (i do tego wysokie) emerytury - tym większy jest to problem, że ci ludzie potem zabierają pracę ludziom uczciwie pracującym (wystarczy spytać pierwszego napotkanego taksówkarza co sądzi o przedwczesnych emeryturach i wykład o policjantach na przedwczesnych emeryturach dorabiających na taryfie macie gotowy).
13.
AdamK napisał(a):
22 września 2010, 20:58:03
@Dziudek: OFE żyje z procentów od wpłacanych składek. W II filarze procent ten jest odgórnie ograniczony odpowiednią ustawą, a zgromadzony kapitał jest nienaruszalny. W III filarze nie ma ograniczeń kosztów zarządzania, nie wiem jak jest z kapitałem - ale wszystko jest zapisane w umowach ubezpieczeniowych i nie jest tak że mogą sobie brać co chcą.
14.
Dziudek napisał(a):
22 września 2010, 21:02:39
@AdamK - ok, w takim razie popełnię małą modyfikację we wpisie przy spornym fragmencie :)
15.
Krushynka napisał(a):
23 września 2010, 07:45:11
@Dziudek
Co do OFE - nie byłbym taki pewien bo kiedyś wiele razy czytałem, że nie mają jak inwestować pieniędzy, gdyż to co otrzymują idzie na bieżące emerytury i wydatki, ale w tej sytuacji trzeba by zgłębić mocno temat, który tak naprawdę z punktu widzenia wpisu jest mało ważny bo największym problemem jest ZUS.
OFE wypłaca w tej chwili tylko małemu odsetkowi członków emerytury. A to dlatego, że prawa do emerytury nabrały kobiety, które zapisały się do OFE 11 lat temu w wieku 50 lat (czyli mają 60 lat i są w wieku, który pozwala iść na emeryturę). Swoją drogą to chamstwo, że ktoś je zapisał do nowego systemu emerytalnego...
Dodaj komentarz: