Czytając Angorę na ostatniej stronie natrafiłem na informację o tym, że posłowie PO i PSL zamierzają wprowadzić podatek od bezdzietności. W skrócie: skończyłeś 40 lat i nie masz dzieci ? Zapłacisz podatek, bo prawdopodobnie w nosie masz los szybko rosnącego stada emerytów. Feministki mogą być dumne - podatek miałby objąć zarówno kobiety jak i mężczyzn.

Kiedyś za PRL mężczyznom udowadniano, że powinni się ożenić przed 30. rokiem życia a w razie niewywiązania się z tego obowiązku musieli płacić podatki. Teraz dla odmiany wprowadza się swoiste normy produkcyjne na dzieci (idę o zakład, że jak taki debilny przepis przejdzie to ktoś zaraz wymyśli, że z podatku są zwolnieni tylko posiadacze X dzieci, gdzie X to zadowalająca panujący rząd ilość potomstwa).

Czytaj dalej...