<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title> :: komentarze do wpisu &quot;Niewiedza to błogosławieństwo (zapewne cz. 1)&quot;</title><link>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Fri, 10 Feb 2012 15:05:31 +0100</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>cimlik</title><link>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1228720</link><description>Ja bym powiedział, że niewiedza to tylko jedno z błogosławieństw ;). Trzeba też utrzymać spokój po dostaniu wiadomości o chorobie.

</description><pubDate>Wed, 06 Aug 2008 18:32:31 +0200</pubDate><guid>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1228720</guid></item><item><title>Dziudek</title><link>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1228721</link><description>@cimlik &amp;#8211; zależy jaka choroba, jak coś nieuleczalnego, to już i tak mało co ma znaczenie ;)

</description><pubDate>Wed, 06 Aug 2008 18:33:49 +0200</pubDate><guid>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1228721</guid></item><item><title>cimlik</title><link>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1228724</link><description>Dziudek: zawsze pozostaje pielgrzymka xD. A tak serio &amp;#8211; niektórzy mają nawyk to panikowania przy byle katarze. Czasami wystarczy trochę rozsądku i walki z chorobą.

</description><pubDate>Wed, 06 Aug 2008 18:35:36 +0200</pubDate><guid>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1228724</guid></item><item><title>Dziudek</title><link>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1228726</link><description>@cimlik &amp;#8211; zależy kto w jakie bajki wierzy xD A co do panikowania przy byle katarze &amp;#8211; umiejętność zrobienia z kataru na tyle poważnej choroby, by nie trzeba było iść do szkoły jest według mnie dość przydatna :D

</description><pubDate>Wed, 06 Aug 2008 18:37:24 +0200</pubDate><guid>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1228726</guid></item><item><title>cimlik</title><link>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1228728</link><description>Dziudek: to już swoją drogą ^^. Jak bajka będzie dobrze opowiedziana, to dzień wolny od szkoły stanie się faktem.

</description><pubDate>Wed, 06 Aug 2008 18:40:25 +0200</pubDate><guid>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1228728</guid></item><item><title>Feanor</title><link>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1228777</link><description>Jest takie bardzo popularne schorzenie, które zwie się &amp;#8222;hipochondria&amp;#8221; i z tego względu nie lubię czytać o takich rzeczach:) Ale co ciekawe o ile przy byle &amp;#8222;objawie&amp;#8221; zaraz sobie wmawiałem nie wiadomo jakie choroby, to kiedy zachorowałem naprawdę (może nie jakaś super poważna rzecz, ale interwencja chirurgiczna była konieczna), to diagnozę przyjąłem z pełnym spokojem i wszystko raczej na luzie przeżyłem i od tego czasu już nic sobie nie wmawiam:)

Zresztą, niezaprzeczalną prawdą jest, że jeśli ktoś za dużo czyta o różnych chorobach, to prędzej czy później zacznie sobie coś wmawiać, zostanie hipochondrykiem. Z tego względu omijam z daleka wszelakie medyczne strony i nie czytam żadnych medycznych tematów na wiki:)

</description><pubDate>Wed, 06 Aug 2008 20:02:22 +0200</pubDate><guid>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1228777</guid></item><item><title>maoam</title><link>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1228806</link><description>Po cholerę się przejmować? Od czegoś musimy kiedyś przecież umrzeć. Nie chciałbyś chyba żyć wiecznie?

</description><pubDate>Wed, 06 Aug 2008 20:23:29 +0200</pubDate><guid>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1228806</guid></item><item><title>Dziudek</title><link>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1228815</link><description>@Feanor &amp;#8211; nikt nie lubi o tym czytać chyba ;) Problem w tym, że o chorobach różnej maści pisze się chyba wszędzie. Na domiar złego co rusz jakieś fundacje dozują nam widoki chorych na których zbierają pieniądze, a co jakiś czas dochodzi do nas smutna wiadomość, że ktoś tam z bliższej/dalszej rodziny właśnie umarł na jakąś chorobę. Także uniknąć tematu się raczej nie da ;)

@maoam &amp;#8211; no na tym naszym ziemskim padole to wieczne życie odpada, ale żyć za krótko też człowiek by nie chciał, bo trzeba swoje zdziałać, a los bywa złośliwy ;)

</description><pubDate>Wed, 06 Aug 2008 20:32:14 +0200</pubDate><guid>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1228815</guid></item><item><title>maoam</title><link>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1228823</link><description>Chodzi mi raczej o to, że to bez sensu jest. Jeśli zachorujesz idziesz się leczyć, jeśli nie to cieszysz się życiem. 
Po co się przejmować? Widząc chorych w telewizji czy o nich czytając, powinno się współczuć, pomóc jak tylko się potrafi. 
Poza tym ludzie giną nie tylko od zarazków, bakterii, czy guzów. Nie ustrzeżesz się nigdy…

Korzystaj z życia, ciesz się, baw. I nie stwarzaj sztucznych problemów, bo… Życie mija. :)

</description><pubDate>Wed, 06 Aug 2008 20:36:34 +0200</pubDate><guid>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1228823</guid></item><item><title>Dziudek</title><link>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1228826</link><description>@maoam &amp;#8211; czyli krótko mówiąc &amp;#8211; Carpe diem :)

</description><pubDate>Wed, 06 Aug 2008 20:37:56 +0200</pubDate><guid>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1228826</guid></item><item><title>kutar</title><link>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1228845</link><description>Piszą o chorobach, bo ludzie to czytają. Zauważ, w każdym numerze kolorowych czasopism jest pełno tego typu artykułów. Gdzieś widziałem takie zabawne stwierdzenie, ale jakże tu pasujące: ludzie nie chcą patrzeć na wypadek samochodowy, ale nie mogą się powstrzymać.

Po za tym, co nas nie zabije to nas wzmocni. Zwłaszcza, że wiedząc o istnieniu czegoś, możemy się przed tym zabezpieczyć. Ile razy słyszeliśmy, żeby robić badania profilaktyczne, gdyż czym prędzej zdiagnozuje się chorobę, tym większe są szanse wyleczenia.

</description><pubDate>Wed, 06 Aug 2008 21:15:52 +0200</pubDate><guid>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1228845</guid></item><item><title>Dziudek</title><link>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1228861</link><description>@kutar &amp;#8211; no ale właśnie w tym problem, że jakby chcieć wykryć wszystkie niebezpieczne choroby to nie starczyło by czasu i pieniędzy ;) Bo co człowiek czyta o jakiejś chorobie to czyta, że takie i takie badania pomagają ją wcześnie wykryć. Tylko jak się przeczyta z 50 takich artykułów to się człowiek zaczyna zastanawiać &amp;#8222;kiedy ?&amp;#8221;, jak tu nie ma czasu na rodzinę o innych rzeczach nie wspominając :P

</description><pubDate>Wed, 06 Aug 2008 21:35:54 +0200</pubDate><guid>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1228861</guid></item><item><title>kutar</title><link>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1228876</link><description>Masz rację, do wszystkiego &amp;#8222;nie starczyłoby życia&amp;#8221;, ale nie robiąc nic, wybieramy IMO najgorsze. A nuż uda nam się uniknąć właśnie tego, co akurat zechce nas nękać :) Po za tym w wielu przypadkach wystarczy po prostu zdrowy rozsądek :)

</description><pubDate>Wed, 06 Aug 2008 22:02:59 +0200</pubDate><guid>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1228876</guid></item><item><title>Trobin</title><link>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1229053</link><description>Ja odpuszczę sobie rozważania egzystencjalno-filozoficzne i powiem tylko co mnie zainteresowało w tym artykule na onet.pl &amp;#8211; Wprowadzili oni cewnik przez pachwinę aż do gałki ocznej. Brak mi słów&amp;#8230;że też coś takiego jest w ogóle możliwe. To daje mi nadzieję, że jak zachoruję to jednak medycyna a swoje niezłe tricki i czasami może bardzo pomóc ;)

</description><pubDate>Thu, 07 Aug 2008 00:11:11 +0200</pubDate><guid>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1229053</guid></item><item><title>Dziudek</title><link>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1229059</link><description>@Trobin &amp;#8211; no nie ukrywam, że miałem ciarki jak to przeczytałem zwłaszcza, że swego czasu widziałem cewnik u kolegi ze szpitalnej sali, który miał operację nerki &amp;#8211; nie muszę chyba mówić, że ze względu na &amp;#8222;trasę przebiegu&amp;#8221; cewnika od tamtej pory narzędzie to nie kojarzy mi się zbyt dobrze ;)

</description><pubDate>Thu, 07 Aug 2008 00:14:06 +0200</pubDate><guid>http://miniblog.dziudek.pl/2008/08/06/niewiedza-to-blogoslawienstwo-zapewne-cz-1/#c1229059</guid></item></channel></rss>
