Przeczytałem i po raz kolejny zdałem sobie sprawę, że zmiana ustroju w naszym kraju to było takie wpadnięcie z deszczu pod rynnę. Kiedyś władza chciała wiedzieć o obywatelu wszystko, teraz nie dość, że powoli chcą tego samego to jeszcze po cichu dyrygują nam jak mamy wydawać nasze ciężko zarobione pieniądze...

Przyznam, że ta ogromna ilość świąt, która znajduje się standardowo w kalendarzu + okolicznościowe okazje takie jak komunie, chrzciny, urodziny, imieniny, rocznice działa mi od dawna na nerwy.

Czytaj dalej...

jeszcze żyję ;)

02 maja, 2008

Dawno tu nic nie pisałem, bo i nie było na to zbytnio czasu. Kwiecień zleciał mi strasznie szybko, bo i sporo pracy było. Zgłębiłem tajniki obsługi FAT12 via Asembler, na zajęciach z Podstaw Elektroniki i Miernictwa (PEiM) wreszcie miałem ćwiczenie w którym wiedziałem o co chodzi (bramki logiczne ^^), laborki z fizyki stały się lekkim zakończeniem tygodnia (już się zorientowaliśmy co w sprawku przejdzie, a co nie ^^), a na tenisie nadal nie wychodzi mi serwowanie :P

Pozostałe przedmioty jakoś przeżyłem :P Generalnie laborki z podstaw C++ nie są zbyt porywające zwłaszcza, że zadania są cały czas podobne jeżeli chodzi o budowę, tylko dochodzą różne dziwne metody rozwiązywania. Nie ukrywam, że szczególnie dobijający jest stale powtarzający się motyw pisania czegoś "bo tak ma być i koniec" - i przykładowo zamiast funkcji rekurencyjnej zajmującej dwie linijki, musiała się pojawić kobyła długości 9 linijek, bo prowadzący chcieli zobaczyć czy ja rzeczywiście konstrukcję instrukcji switch umiem ^^", no ale do tego się już przyzwyczaiłem i jakoś te uroki laborek znoszę ;)

Ogólnie póki co jakimś cudem zaliczyłem wszystkie kolokwia (znaczy wyników jednego jeszcze nie znam, ale mam cichą nadzieję zaliczyć), a ogólnie to nawet jeszcze chyba żadnej państwowej oceny (3) nie dostałem co w sumie przy moim dość olewającym podejściu do niektórych spraw związanych ze studiami jest dość niezwykłe :D

W maju z tego co mam w kalendarzyku studenta zanotowane, też będzie ciekawie - 9 maja wybieram się na turniej siatkówki. Oczywiście nie będziemy walczyć o najwyższe laury, chodzi po prostu o to by zaliczyć tzw. event sportowy, który jest warunkiem koniecznym do uzyskania zaliczenia z wf na drugim semestrze (pomysł idiotyczny, ale jak mus to mus), a nie uśmiecha mi się Bieg Rektora na dystansie 2.5km XD.

Poza tym czeka mnie standardowe zaliczanie programów w C++, Asemblerze i Perlu (lepsze to niż kombinacja BASH+AWK XD ), a chyba jedynym i przy okazji największym wyzwaniem będzie kolokwium z matematyki - niby pod koniec maja dopiero, ale ja już czuję, że powinienem zacząć się tej matmy uczyć (obiecuję sobie, że zacznę się jej uczyć od lutego XD).

No, a teraz wracam dalej do roboty - muszę przygotować beta wersję dość rozbudowanego komponentu dla Joomla! do końca tygodnia ;)