Vista - ta nazwa z reguły wywołuje szyderczy uśmiech na twarzach "miłośników" firmy z Redmond. Nie wspomnę o reakcjach przypadkowych ludzi, którzy wlepiają na uczelni oczy w monitor laptopa - "Jak można tego używać ?", "Dlaczego nie używasz XP ?" itp. itd. I w sumie jest to motyw dla którego piszę ten wpis - z pewnością moja opinia będzie o wiele bardziej obiektywna niż opinia ludzi (choć nie zabraknie subiektywnych odczuć), którzy ten system znają tylko z widzenia, coś się nasłuchali, coś od siebie dopowiedzieli, a których głównym hobby jest wrzucanie na Microsoft, mimo że sami po cichu korzystają z produktów tej firmy (mniej lub bardziej legalnych).

Jeszcze zaznaczę, że mój wpis odnosi się do wersji Home Premium.

Pierwszym wielkim osiągnięciem Visty na dysku mojego laptopa jest fakt, że jeszcze jej nie wywaliłem ;) Jest to wyczyn, bo po tym co się naczytałem o tym systemie to już dawno powinienem ją wywalić z wielkim hukiem, bo nie mógłbym na niej normalnie pracować. No cóż, pracuję na niej już prawie miesiąc i żyję, nie mam poobgryzanych palców z nerwów czy powyrywanych włosów z głowy - pierwszy sukces ;)

Oczywiście nie obyło się bez paru ingerencji w system - miałem wersję preinstalowaną więc poświęciłem godzinkę na wywalenie ton zbędnego softu jakim obdarowała mnie firma Sony, a dodatkowo wykorzystałem jakże wyszukaną frazę "optymalizacja windows Vista" w znanej chyba każdemu internaucie wyszukiwarce, by ułatwić sobie życie.

I po tych małych udogodnieniach pozbyłem się paru denerwujących bajerów (część z nich była już w Windows XP SP2, gdzie spotkał je podobny los). Później prawdę powiedziawszy już tylko instalowałem oprogramowanie i nie ingerowałem już zbytnio w system (no chyba, że dostosowywałem wygląd katalogów).

Kompatybilność

Kompatybilność to coś o co bałem się najbardziej. Na szczęście jak się okazało zdecydowana większość programów, których używam działa bez zarzutu pod Vistą. Dostrzegłem jedynie małe problemy z Notepadem++, który lubił się otwierać z pustą zakładką, mimo że otwierałem plik, ale mam dobrą wiadomość - ostatni update prawdopodobnie zlikwidował ten problem, bo już go nie zaobserwowałem po aktualizacji. Właściwie jedyny większy problem to fakt, że nie ma póki co żadnej prostej metody by zainstalować IE6 pod Vistą. Co prawda znalazłem jakiś opis, ale szczerze mówiąc nie chciało mi się go jeszcze testować, w każdym razie na pewno łatwiej instaluje się poprzednie wersje IE na Windows XP. No ale już nad tym ludzie pracują, więc prawdopodobnie ta moja jedyna (póki co) bolączka związana z kompatybilnością zostanie rozwiązana :)

Wydajność

W kwestii wydajności na Vistę gromy sypały się od dawna - nie będę tu nikomu wmawiał, że to kłamstwa, bo to nie kłamstwa - ten system wymaga posiadania 2GB pamięci operacyjnej do komfortowej pracy. Oczywiście można tu długo narzekać na ten poważny defekt, ale z drugiej strony muszę zauważyć, że jeżeli ktoś wykorzystuje komputer do pracy i ma wspomniane 2GB pamięci (w sumie 1.5GB wystarczy) to nie będzie miał powodów do narzekań - ja nie mam. Być może oszczędnie gospodaruję RAM-em, bo przez kawał życia pracowałem na 320MB RAM i w sumie nigdy nie udało mi się zapchać 1GB RAM z mojego ostatniego PC, dlatego też w sumie jakoś nie wzrusza mnie, że Vista na starcie pochłania 700MB RAM (oczywiście wszystko zależy od ilość programów uruchamianych na starcie), bo wiem, że do tych 2GB jeszcze bardzo daleko :) Ogólnie na moim laptopie ten system pracuje normalnie - bez przycięć, a czas uruchamiania jest całkiem przyzwoity, ale w sumie na to prawie nigdy nie patrzyłem, bo gdy się uruchamia komputer raz dziennie to fakt czy trwa to 1 minutę 12 sekund czy 2 minuty i 23 sekundy (w rzeczywistości trwa to o wiele krócej, ale nigdy nie mierzyłem tego dokładnie ;) ) nie drażni, oczywiście wszystko zależy od podejścia, ale mnie już młodzieńcze zapędy by optymalizować system do granic możliwości już raczej przeszły bo więcej czasu stracę na ową optymalizację niż realnie zyskam :)

Stabilność

Jeżeli chodzi o stabilność to także nie mam co narzekać - laptopa użytkuję dość intensywnie, ale póki co żadnego niespodziewanego padu systemu czy restartu jeszcze nie zaliczyłem. W XP takie sytuacje zdarzały się czasem, ale też względnie rzadko. Na podstawie aktualnych doświadczeń mogę powiedzieć, że Vista jest kontynuatorem stabilnej w działaniu serii XP (oczywiście wszystko zależy od użytkownika, mnie XP nie sprawiał właściwie żadnych problemów w zakresie stabilności działania).

Wygląd

Pora przejść do największej zalety tego Windowsa, czyli jego wyglądu - mnie osobiście bardzo przypadł do gustu interfejs Aero, a patrząc na czasami nieudolne jego kopie dla GNOME'a to myślę, że akurat ten element przypadł do gustu wielu użytkownikom Linuksa ;) Oczywiście tu znowu wszystko zależy od preferencji - jednemu wystarczy czarno biała konsola do pracy, a drugiemu nie. Ja jestem z tych użytkowników, którym miło się pracuje gdy okienka są ładne, a i ikonki nie straszą pikselowatym wyglądem. Całkiem fajnym dodatkiem jest pokazywanie w ikonce folderu jego zawartości - od razu widać czy folder jest pusty czy nie i co ewentualnie mniej więcej zawiera. No i to rozmycie elementów pod "szklanymi" elementami okna - to taki "smaczek" interfejsu potęgujący miłe wrażenia. Ogólnie jeżeli chodzi o wygląd to czepiać się mogą tylko Ci, którzy są fanami wydajności lub nie lubią takiego stylu, ale wszystkich zadowolić się nie da ;)

Użyteczność interfejsu

Na polu użyteczności interfejsu według mnie nowy Windows mocno przebija poprzednika - łatwy dostęp do wyszukiwarki, o wiele wygodniejsze menu start, wiele nowych opcji w okienku przeglądania folderów czy możliwość łatwego oceniania, opisywania materiałów multimedialnych, bez instalowania zbędnego oprogramowania. Ogólnie odczuwam sporą poprawę w wygodzie użytkowania systemu, a przede wszystkim łatwo się z tymi zmianami oswoiłem. Oczywiście wszystko zależy od użytkownika - na pewno niektórym zmiany nie przypadną do gustu, albo będzie się im ciężko oswoić z nimi, ale tutaj podobnie jak w kwestii wyglądu - ciężko wszystkich zadowolić :)

Ogólne wnioski

We wpisie przedstawiłem pięć najistotniejszych dla mnie aspektów nowego systemu Microsoftu. Nie jest to z pewnością produktu idealny, ale nie jest też on tak tragiczny jak niektórzy to opisują. Ja osobiście mam cichą nadzieję, że w kolejnym windowsie MS skupi się na wydajności systemu co w połączeniu z rozwiązaniami związanymi z wyglądem i interfejsem znanymi z Visty da naprawdę dobry produkt. W każdym razie Vista nie jest tak zła by nie dało się jej używać, a z pewnością wraz z kolejnymi aktualizacjami, część niedostatków zostanie poprawiona dając w rezultacie co najmniej przyzwoity system operacyjny.

Komentarze do wpisu "Tak à propos Windows Vista":

1. Kangel napisał(a):
21 marca 2008, 20:12:25

Ja tylko chciałem… Ten… à propos

2. Dziudek napisał(a):
21 marca 2008, 20:17:09

@Kangel – racja, za bardzo mi się spolszczyło, już poprawione ;)

3. cimlik napisał(a):
21 marca 2008, 21:10:03

Dla mnie jedynym problemem jest wydajność – po optymalizacji Vista działa przyzwoicie, ale daleko jej do doskonałości… Z resztą raczej nie było problemów.

4. dikamilo napisał(a):
21 marca 2008, 21:36:27

Dla mnie coś co wymaga 2GB RAMU do komfortowej pracy nie nazywa się systemem :)

5. Hoppke napisał(a):
21 marca 2008, 21:58:10

Vista jest OK, poza drobnymi (acz upierdliwymi) usterkami interfejsu (np. nie da się wyłączyć w 100% wygładzania fontów, jak wyłączysz security center to i tak przy każdym starcie system będzie ci to wypominał popupem, niektóre funkcje panelu sterowania są dostępne jedynie poprzez widok „klasyczny” itp.), ale najbardziej mnie męczy ta przymusowa warstwa pośrednicząca w sterownikach audio. Miała zwiększyć stabilność systemu, bo ponoć jednym z większych problemów są BSOD-y wywoływane przez kiepskie sterowniki audio. Nie wiem, może to i prawda.

Ale w praktyce uniemożliwia to czysto sprzętową akcelerację audio (pokroju EAX) i na dodatek zwiększa opóźnienia, przez co w Viście dużo łatwiej o skaczący, szarpiący dźwięk niż pod XP.
Może to dopracują z czasem, bo jeśli mi (zwykłemu userowi) to gra na nerwach, to co mają powiedzieć ludzie składający muzykę na Windowsach?

A wymagania pamięciowe? Na to akurat bym nie zwracał uwagi. Będzie jak z XP — na początku szok, potem tylko wzruszenie ramionami. Ram jest już śmiesznie tani, lada moment domowym standardem będzie dwurdzeniowy 64-bitowiec z 4GB na pokładzie.

Bo pamiętać trzeba, że Microsoft nie wydaje systemów tak często jak Ubuntu/Gnome. Więc spokojnie, linuksowe dystrybucje dogonią Vistę nim Microsoft wyda kolejny „domowy” OS :)

6. MacBury napisał(a):
21 marca 2008, 22:32:38

Jeśli by porównać Windows Viste do Xp to widać przełom. A jakby porównać Viste do Leoparda czy Tigera to według mnie widać że chłopaki z M$ są pod wieloma względami jeszcze w tyle( chociaż szczerze mówiąc parę elementów z Visty chciałbym w Mac OS X )

7. Dziudek napisał(a):
21 marca 2008, 22:45:48

@cimlik – no po optymalizacji to jest to całkiem przyzwoity system ;)

@dikamilo – no za parę lat 2GB byle linuks będzie wymagał ;) Postęp jest nieunikniony…

@Hoppke – „jak wyłączysz security center to i tak przy każdym starcie system będzie ci to wypominał popupem” – hmm… wpisz tą frazę co podałem i zobacz trzeci link ;) Ja nie mam żadnego popupa związanego z centrum zabezpieczeń :)

Co do RAM – skoro dziś w standardowym laptopie wkłada się 2GB RAM to można powiedzieć, że to co piszesz dzieje się na naszych oczach ;) A obecnie nieraz bardziej opłaca się kupić Core 2 Quad niż Core 2 Duo ;)

@MacBury – wiadomo, że MacOS wyznacza pewne trendy jeżeli chodzi o użyteczność, ale dobrze, że MS wie kogo gonić pod tym względem ;)

8. Hoppke napisał(a):
21 marca 2008, 22:51:20

Chłopaki z MS mogą sobie pozwolić na pewien luz — ich system jest bezspornym zwycięzcą walki o desktop (oraz obsługę pecetowego hardware). Nie muszą błyszczeć, a i tak mają zapewniony swój udział w rynku.

Apple ma tylko niszę, więc musi się o wiele, wiele bardziej spinać by jakoś nadrobić ten brak monopolu i nie wypaść z rynku. Windowsowi też dobrze by zrobiła tak miażdżąco silna konkurencja…

@Dziudek: możesz podać konkretny sposób? Bo mi google podaje najwidoczniej jakiś inny trzeci link :) Aha, i tak z góry ustalmy — nie mówimy o włażeniu w ustawienia Security Center i ustawianiu sposobu powiadamiania na „żaden”, prawda? Bo wiem, że można wyłączyć łatwo powiadomienia Security Center (choć nie na wszystkich wersjach Visty, żeby było zabawniej). Mi chodzi o wyłączenie security center jako całej usługi (w services.msc) — wtedy wyskakuje mi powiadomienie o wyłączonym security center (cholera wie skąd, skoro security center jest wyłączone).

Wydaje mi się, że obejściem jest pozostawienie włączonego SC i wyłączenie jego popupów — ale to głupie, bo po co marnować RAM na usługę której wcale nie chcę?

9. Dziudek napisał(a):
21 marca 2008, 22:53:56

@Hoppke – podpunkt numer 6 :)

10. Hoppke napisał(a):
21 marca 2008, 23:02:12

Ooo, dzięki! Może się jeszcze przydać, zabookmarkuję sobie.

...btw, Vista jest chyba pierwszym systemem Microsoftu który się konfiguruje przez usuwanie określonych plików systemowych :)

11. Dziudek napisał(a):
21 marca 2008, 23:04:50

@Hoppke – sam nie wiem co gorsze – pliki systemowe czy rejestr :D Pewnie prędzej czy później powstanie program do takiej konfiguracji poprzez usuwanie plików ;)

12. dikamilo napisał(a):
22 marca 2008, 10:46:00

@Dziudek – owszem, ale nie przesadzajmy jak dla mnie Vista nie ma zbyt wiele ponad to co ma XP a wymaga kilkanaście razy więcej. RAM jest dla programów a nie dla systemu który imho zbyt wiele nie daje po za kilkoma podstawowymi narzędziami i całą otoczką zwaną interfejsem (dla mnie zmiany między XP a Vistą to głownie sam interfejs).

Mój XP po skonfigurowaniu zajmuje około 130MB RAMU przy włączeniu.

A co to tych Security Center i popupów to można spróbować XP-AntiSpy, nowa wersja powinna śmigać z Vistą.

Dodaj komentarz:

Textile Lite włączony ( szczegółowy opis znaczników ):
*strong* | # lista numerowana | * lista wypunktowana | _em_ | __italic__ | "link":http:// | bq. cytat.