Po pierwszym tygodniu zajęć byłem trochę taki przytłumiony, a może i nawet lekko wystraszony, bo jednak sytuacja wyglądała tak jakby systemy operacyjne i laborki z asemblera miały za zadanie odsiać sporą część studentów (i pewne tak ma być :P). Oczywiście po całym tygodniu byłem załamany tym, że trzeba będzie zacząć się naprawdę uczyć (taaaa :D)...

Na szczęście wpadłem na pomysł by to sobie rozrysować "na szybko"... Co się okazało - nie jest tak źle jak się obawiałem. Właściwie to muszę być "w gotowości" przez trzy dni w tygodniu, przez dwa pierwsze dni tygodnia, raczej nic strasznego mi nie grozi ;) Najgorszy jest piątek, bo trzeba będzie dwa sprawozdania z fizyki przygotować, co mi się średnio widzi, ale zobaczymy jak to wygląda w praktyce...

W każdym razie znów sprawdziła się moja obserwacja iż gdy mam złudzenie, że jest strasznie dużo do zrobienia itp. to warto sobie to wszystko rozpisać/rozrysować. Nagle okazuje się, że nie jest tak źle jak to pierwotnie wyglądało podczas wstępnej analizy ;) Wszystkim zasypanym różnymi zajęciami polecam tą metodę, jeżeli jeszcze jej nie stosują ;)

P.S.: Nie zmienia to faktu, że trzeba w końcu zrozumieć Asemblera :/ Jeżeli chodzi o materiały w sieci to bieda straszna zwłaszcza, że jak czytałem jakąś książkę to ja (laik asemblerowy) znalazłem w niej błędy (!) I jak tu się uczyć języka gdzie jedna literka w tą czy w tą robi wielką różnicę ?

Drugi semestr...

19 lutego, 2008

Wczoraj zacząłem drugi semestr studiów na PŁ... Wykład z Podstaw Elektroniki i Miernictwa znudził mnie w rekordowo szybkim czasie 15 minut... Dziś miałem niewiele bardziej porywający wykład z Architektury Komputerów... Do tego jutro mam ponoć jakiś test z angielskiego (dziś się dowiedziałem - szybki przekaz informacji na PŁ rządzi) i na laborkach z Architektury Komputerów rozpoczynam boje z Assemblerem... (to tak apropo zasłyszanej dziś plotki, że architektura komputerów ma największy udział w "odsiewie" studentów na 2. sem.)...

Dodatkowo w ramach w-f zapisałem się na tenisa ziemnego (taaa.... też się w sumie do tej pory zastanawiam czemu akurat tą specjalizację wybrałem XD)... Z matematycznych przedmiotów ponoć tylko matematykę II mamy, ale za to doszła nam Fizyka i wspomniane Podstawy Elektroniki i Miernictwa... Sam nie wiem co gorsze...

Czuję, że to będzie dziwny semestr...

Siedzę dziś od rana intensywnie pisząc w Google Docs kolejną część kursu MooTools 1.2 i po jednym z odświeżeń interfejsu widzę... no właśnie to widzę... Ja rozumiem, że w Google pracują ludzie z poczuciem humoru i w ogóle, ale to już jest przegięcie - z okazji ostatnich świąt nikt nie katował mnie zielonym, choinkowym designem tej aplikacji, a dziś muszę ją oglądać w tym jak to by niektórzy ujęli "słitaśnym" kolorku... Z bashem zrobili to samo...

Czy naprawdę to stricte komercyjne pseudo-święto musi wypalać moje gałki oczne tymi kolorami ?

Dobrze, że chociaż ten design nie miga jak na niektórych "różowych" blogach onetu, bo wtedy już bym się nie dziwił dlaczego 14 lutego to także Międzynarodowy dzień chorych na padaczkę :P

"Ferie"

10 lutego, 2008

Jest chwila czasu to mogę zakomunikować, że ciągle żyję :P Aktualnie przestawiam się z trybu 8-12h snu na dobę do starego dobrego trybu 5-7h snu... W sumie to o ile wczoraj aż mnie nosiło, dziś od rana jestem jakiś przytłumiony i musiałem postawić na wspomaganie w postaci kawy, bo mam do napisania kilkanaście stron tekstu - kurs MooTools 1.2 (jutro będzie w końcu wpis o Function i Event ), dokumentację do pracy i jeszcze jeden kurs, ale to to akurat tajne :P

Ogólnie roboty tyle, że głowa mała... Skończę jeden moduł do Joomla! to można już pisać następne i tak w kółko, bo ja za dużo pomysłów na nie mam... Aktualnie leży na moim biurku kartka A4 zapisana modułami, pluginami i komponentami dla Joomla! 1.5 . Ale im więcej zrobię teraz tym więcej luzu później w czasie trwania semestru... Dobrze, że mi chociaż koncepcji na rozwiązania nie brakuje ;)

W sumie najgorsze jest to, że ciągle nie mam czasu na przeczytanie dwóch świetnych książek związanych z tworzeniem stron WWW, a w czasie okienek na uczelni pewnie nie zdążę, bo prawdopodobnie na przełomie luty-marzec nabędę laptopa - więc już w ogóle nie będzie czasu na tego typu rozrywki ;)

Na razie muszę sobie sklecić na szybko jakąś webaplikację do zarządzania zadaniami, bo już się gubię w tym co mam jeszcze do zrobienia ;] Pewnie nawet bez rozbudowanej strony server-side by ograniczyć czas potrzebny na jej napisanie ;) Jak coś sklecę to pewnie się pochwalę ;) Miłego końca weekendu :)

Urlop ;)

03 lutego, 2008

Jutro z samego rana wyjeżdżam do Krynicy Zdrój na 5-dniowy urlop w czasie którego będę odpoczywał od wszystkiego co związane z Internetem :P Jeżeli ktoś ma do mnie jakieś sprawy to proszę się zgłaszać dopiero koło piątku/soboty (8-9 luty) wcześniej i tak mnie nie zastaniecie ;) Wybrańcy (ci którzy znają mój numer telefonu) mogą w akcie desperacji słać SMS-y lub dzwonić, ale i tak podkreślam, że helpdesk jest nieczynny już od teraz do soboty :P

Miłego tygodnia życzę ;)